13 stycznia |
Podkradanie pieniędzy przez dziecko | Ilość komentarzy: 6 |
A co Państwo powiedzą na taki mój komentarz?
Witam, bardzo proszę o radę w sprawie, w której nie daję sobie już rady. Od pewnego czasu mam problem z moją 8-letnia córką. Podkrada nam pieniądze z portfeli. Już nie raz karałam ją, np. przez miesiąc nie dostała ani złotówki, miała zakaz grania na komputerze, zakaz wychodzenia na dwór. Wszystko to pomagało na miesiąc, dwa i znów to samo. Już brak mi sił!!! Ostatnio, gdy ukradła z portfela męża 20 zł, to na dodatek chwaliła się tym w szkole. Gdy dowiedziałam się o tym od jednej z mam, to nie dość, że było mi bardzo głupio, to z nerwów, bezradności popłakałam się. Już brakuje mi sił i pomysłów, jak sobie z tym problemem poradzić. Myślałam już nawet, żeby z córką wybrać się do psychologa szkolnego. Bardzo proszę o pomoc!!! Z góry serdecznie dziękuję.
Moja odpowiedź:
Pani Karolino, nie mam pojęcia, co może poskutkować w tym przypadku. Na pewno Państwa konsekwentne działanie.
Proponowałabym:
1/ ustalić tygodniową pensję o niewielkim wymiarze, ale systematycznie wypłacaną (np. 10 zł),
2/ ostrzeżenie, że jeśli zginą Państwu pieniądze, to odbieracie sobie z tego kieszonkowego,
3/ starannie chować pieniądze, każdą kwotę – nie mogą leżeć w dostępnym miejscu,
4/ dowiedzieć się, co córka kupuje za zabrane pieniądze. To jest bardzo ważna wiedza – być może np. jest nielubiana w klasie i „kupuje” sobie koleżanki (np. za słodycze zakupione za skradzione pieniądze), słabo się uczy i rozdając prezenty, zjednuje zainteresowanie własna osobą. A może Państwo nie macie czasu na dłuższy kontakt z dzieckiem każdego dnia i to jest nieświadomy sposób kupowania zainteresowania rodziców jej osobą? W razie ustalenia, co jest powodem, należy te potrzeby córki zaspokoić w inny sposób, np. ułatwić jej nawiązanie dobrego kontaktu z koleżankami.
Nie należy rozpaczać, nie jest to prawdopodobnie objaw „złego charakteru” dziecka lecz nieudolnego sposobu rozwiązywania jakichś swoich kompleksów, braków lub sposób realizacji marzeń.
To zachowanie nie musi się ani rozwijać ani utrwalić. Ważne, żeby z dzieckiem rozmawiać mówiąc, że go kochamy i cierpimy z powodu tych zachowań. Realizować konsekwentnie powyżej podane wskazania i być cierpliwym przez kolejne 3– 6 miesięcy. Sprawa powinna ucichnąć.
Nie należy rozpaczać, nie traktować tych zachowań na równi z zachowaniami dorosłych ludzi – jako przestępstwo. Trzeba je mierzyć inną miarą lecz nie lekceważyć.
Łączę pozdrowienia
Marta Bogdanowicz
|











Komentarze(6)
02/02/2012
Marta Badowska
16/01/2012
Ewa Chudy
15/01/2012
Marcin Szczerbiński
14/01/2012
Ewa Chudy
13/01/2012
Marta Sas
13/01/2012
Iwona Mierzejewska
Zaloguj się lub załóż konto aby wysłać komentarz.